Nadesłane: kran

Mężczyzna poradzi sobie z tym kranem, ale ja – starsza kobieta, jak pisze o sobie czytelniczka – nie potrafię z niego nabrać wody. Wydawać by się mogło, że to drobna sprawa, ale gdy robi się ciepło, często jestem na skwierzyńskim cmentarzu i muszę podlać kwiaty. Do drugiego kranu jest jednak trochę daleko – dodaje. Przy okazji zwraca również uwagę, że na cmentarzu przydałby się „codzienny gospodarz”, jak go nazywa, który reagowałby na bieżące zdarzenia: spadające gałęzie drzew, wszechobecne liście, uszkodzony kran itp.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *