Korzystamy z cookies. Bez zmiany ustawień zgadzasz się na użycie plików cookie.

Repertuar Helios

Teatr im. J. Osterwy

Krótka historia skwierzyńskiego (Oberskiego) młyna.

W mrokach średniowiecza (i wcześniej) giną ślady plemion i rodów, które zamieszkiwały (także) w rejonie Oberskiego Młyna, i na nadrzecznych terasach i wydmach dały początek grupie plemiennej Obrzan i skupionym tu osadom, w tym (znacznie później) Skwierzynie.

Zanim jednak opowiemy (krótką) historię Oberskiego Młyna i tego co po nim pozostało, to kilka zdań koniecznego wprowadzenia z historii miasta Skwierzyny.

Z 1306 roku pochodzi wzmianka dotycząca Skwierzyny i traktująca ją jako miasto (civitas). Kolejna pochodzi z 27 grudnia 1312 roku. Tegoż dnia margrabia brandenburski Waldemar (1303-1319), nadając wieś Popowo cystersom, wspomniał w dokumencie o granicy, którą Przemysł II wyznaczył pomiędzy posiadłościami mieszczan skwierzyńskich a właścicielami Popowa oraz o drodze z Międzyrzecza do Skwierzyny – "...que est in via de Meseritz versus Zwerin...".

Na rok 1313 (?) wyznacza się datę uzyskania przez miasto "nowych" praw miejskich według wzorów magdeburskich (nie zachowały się dokumenty mówiące o lokacji miasta). W dokumentach o rozgraniczeniu dóbr klasztoru z Zemska i posiadłości mieszkańców Skwierzyny, opat cystersów wymienił "Nową Skwierzynę" ("civitatis Nove Squerin").

Zatem ,miasto Skwierzyna, mogło zostać lokowane jeszcze przed 1296 r. Wymienienie tam króla Przemysła II może oznaczać, że rozgraniczenie miało miejsce w czasie jego królewskich rządów 1295-96; możliwe jednak, że użyto tytułu królewskiego, jaki Przemysł nosił przed śmiercią, ale wspomniana czynność miała miejsce jeszcze za jego rządów książęcych (1272-95).

W 1313 r. sąd polubowny rozgranicza posiadłości miasta Skwierzyny i klasztoru w Ząbrsku (dzisiejsze Zemsko):klasztorowi przyznaje się rzekę Obrę aż do Warty z wyłącznym prawem łowienia ryb i stawiania młynów, łąkę Mniska Łąka nad Obrą, 1 łan w obrębie dóbr miasta Skwierzyny w kierunku wsi Drahim (nieistniejącej już) oraz teren ograniczony bagnem i lasem Krowica, strugą Lacha w lesie Buchwałt, dębem na granicy osady Kijewice oraz rz. Wartą; dojazd do tego terenu prowadzi przez dobra m. Skwierzyna.

W 1412 r. następuje przeniesienie opactwa cysterskiego z Ząbrska do Bledzewa, a w 1421 r. Sędziwój z Ostroroga(opat bledzewski, Jakub) ponownie rozgranicza Ząbrsko ze Skwierzyną i równocześnie anuluje się postanowienia wyroku z 1313 r. Usypano 2 kopce po obu stronach rzeki Obry (między Skwierzyną a Zemskiem); część rzeki na południe od tych kopców ma należeć do Bledzewa, a część rzeki na północ od nich – do Skwierzyny. Nowo ustalona granica biegnie od starego kopca przy drodze z Ząbrska do Skwierzyny, przecina rzekę Obrę, a następnie idzie kolejno wzdłuż Mniskiej Łąki, koło dębu granicznego, przez wzgórze koło Bukowego Lasu, koło rzeki Krowicz i koło Brzozowej Łąki, a następnie przez wzgórze Dwie Zprząsszy do narożnika z wsią Trzebiszewo.

W XIV i XV wieku miasto Skwierzyna znajdowało się na nadrzecznej wydmie i otoczone było murami obronnymi. Posiadało trzy bramy: Poznańską, Międzyrzecką i interesującą nas szczególnie – Oberską (a także trzy furty: mostową, młyńską i portową). Granicami Skwierzyny były: na zachodzie – Oberski Młyn od Bramy Oberskiej po Ociosną, na południu - obszar po granice pól opata zemsko – bledzewskiego, w połowie dróg pomiędzy Zemskiem i Popowem a Skwierzyną.

Pierwsze wzmianki o skwierzyńskich młynach (najstarsza wzmianka o młynie wodnym działającym na terenie dzisiejszej Polski pochodzi z 1145 roku i dotyczy nadania książęcego dla klasztoru w Trzemesznie) pochodzą z 1499 r. kiedy dowiadujemy się, że: młyny w Skwierzynie zalegają z podatkiem od 4 kół. A w 1507 miasto Skwierzyna płaci [tylko] 5 grzywien szosu [szos – podstawowy podatek od majątku płacony przez mieszczan na rzecz skarbu państwa] ponieważ 1/2 miasta Skwierzyna została spalona [Grzywna: jednostka masy ( pół funta) oraz jednostka płatnicza (1 grzywna = 4 wiardunki)].

Natomiast o młynie na Obrze z roku 1508 (molendinum Obersky), kiedy pisano, że: młyn o 2 kołach płaci wiardunki królewskie. W 1513 r. król Zygmunt na prośbę Łukasza Górki kasztelana poznańskiego nadaje Szymonowi Brzozie młyn miejski (nie wiadomo czy na Obrze, ale bardziej na Warcie) w Skwierzynie z prawem do pobierania dla siebie trzeciej miary; na młynie ciąży zapis [królewski?] 60 grzywien, a sam młyn dzierżą mieszczanie ze Skwierzyny na mocy kupna - tu nazwisko młynarza: Brzossek.

W 1564/65 do starostwa międzyrzeckiego należały trzy młyny w Skwierzynie: młyn na Warcie, mały młyn na strudze Zgubionej (dopływ Warty?) w którym mielą słody (razem młyny dają 72 ćwierci żyta oraz trzecią miarę słodu jęczmiennego, czyli 120 ćwierci rocznie) oraz nowy młyn o 3 kołach na rzeką Obra, zbudowany przez obecnego młynarza, który daje 96 ćwierci żyta i powinien wykarmić 8 wieprzy lub w zamian za to dać 16 zł.

W tychże latach1564/65 dochody zamku w Międzyrzeczu z miasta Skwierzyna: z 19 ról miejskich po 1 zł węg. w złocie, z 1 śl. opust. 1 zł 2 groszy, szosu 20 zł węg. w złocie, z 17 domów żydowskich po 30 groszy i po 2 funty pieprzu wartości 48 groszy, od 5 Żydów „komorą mieszkających” po 15 groszy czynszu i po 1 funcie pieprzu, od wszystkich domów żydowskich ponadto 1 kamień oliwy i 1/2 funta szafranu, od 22 rybaków, którzy mają okupne i zamierzone [tzn. wymierzone?] prawo łowienia na rz. Warcie, po 14 groszy czynszu (starszy rybaków nie płaci czynszu), od 3 kołodziejów za prawo wrębu [w lasy miej.?, król.?] po 2 zł, od 7 barci w borach miej. 2 kłody śledziówki miodu, targowe jarmarczne i targowe cotygodniowe; ponadto mieszczanie koszą trawę i zwożą siano z łąki w Skwierzynie do zamku [w Międzyrzeczu]; jarmarki odbywają się na ś. Bartłomieja [24 VIII], śś. Szymona i Judę [28 X] i ś. Mikołaja [6 XII], ale dochód z targowego jest niewielki, bo jarmarki są „błahe”; pełny dochód z miasta (włączając w to dochód z Oberskiego Młyna) wynosi 433 zł 7 groszy.

Kolejne wzmianki mówią o poborze z młyna w: 1577 r. od młynarza Jurga Malman i z 1581r. o poborze z młyna o 1 kole oraz z Oberskiego Młyna o 3 kołach .Z 1607 roku pochodzi notatka, że młyn (na Obrze), daje plebanowi w Skwierzynie 2 miary żyta. A to ze względu na prawo własności: plebania w Skwierzynie ma 1 łan roli i 2 ogrody, kąt roli pod Chełmską Górą, kąt roli zwanej Kawle nad Obrą, łąkę koło łąki wójtowskiej; do parafii Skwierzyńskiej należą: Murzynowo z kaplicą drewnianą nieznanego wezwania, Świniary, Oberski Młyn i Trzebiszewo, gdzie znajduje się kościół filialny.

(Źródło: Słownik historyczno-geograficzny ziem polskich w średniowieczu, Instytut Historii PAN).

Dzisiaj rejon młyna nad Obrą i starej osady to jedynie historia, i nie tylko ze względu na wybudowany węzeł komunikacyjny trasy S 3 – Zachód. Materialnymi pozostałościami, po kilkusetletniej historii tego niezwykłego miejsca są cmentarz i resztki budowli hydrotechnicznych przy rzece Obrze. Cmentarz, a właściwie maleńki cmentarzyk, znajduje się na wzgórzu, wśród drzew, przed wjazdem na „eskę” w kierunku Gorzowa Wlkp. Wcześniej (przed budową trasy S 3), stały tam zabudowania, zwane potocznie „Hyclem”. Nadleśnictwo Skwierzyna zadbało o czytelne oznakowanie tego miejsca przez postawienie tablicy informacyjnej. Wśród, zniszczonych, nagrobków dominuje jeden szczęśliwie ocalony i z czytelną inskrypcją nagrobną: Heinrich Kallusch 18.09.1825 – 25.11. 1865.

Z całą pewnością, od czasu wynalezienia młyńskiego koła, młyn był jednym z ważniejszych budynków dla wiejskiej (choć nie tylko) społeczności, a młynarzy darzono ogromnym szacunkiem, choć także posądzano o kontakty z mocami nadprzyrodzonymi. Wierzono, że w młynie straszy, bowiem mechanizmy młyńskie zgrzytały i wydawały różne dźwięki, a budynek młyna (podczas pracy) wpadał w lekkie wibracje. Lęk budziły młyny opuszczone bądź spalone, które omijano (zwłaszcza w nocy) z daleka – wierzono, że mieszkają w nich złe moce. Dlatego też, wiele tego typu budowli obrosło legendami. Pewnie też tak jest w przypadku „naszego” młyna. Zapraszamy do odwiedzania pozostałości po nim – niekoniecznie w porze nocnej – i zainteresowania historią związaną z tym miejscem.

Kaz

 

Premiera GARDENA smart system w Polsce – kontroluj swój ogród za pomocą telefonu

Zdalne koszenie trawnika i nawadnianie ogrodu za pomocą aplikacji – teraz to możliwe. GARDENA smart system daje możliwość kontrolowania swojego ogrodu za pomocą telefonu lub przeglądarki internetowej. Dane na temat wilgotności gleby, temperatury w ogrodzie czy aktualnego nasłonecznienia pomogą jeszcze lepiej zarządzać systemem nawadniania, czy automatycznym koszeniem trawnika. Od teraz każdy amator ogrodu będzie miał dostęp do ogrodu z dowolnego miejsca na ziemi, a używanie systemu pozwoli na dodatkowe oszczędności.